czwartek, 30 maja 2013

Mój pierwszy lot do Japonii

Mój lot zaczynał się oczywiście w wiedeńskim lotnisku, które znajduję się za miastem, pół godziny od mojego mieszkania. Wiedeńskie lotnisko bardzo przypadło mi do gustu. Łatwo jest tu otrzymać potrzebne informacje, nie miałam żadnych problemów z odnalezieniem tego czego akurat potrzebowałam a cała procedura przed przejściem przez bramkę trwała max. 10min.
Chwila po wylocie - Austria z Dunajem w centrum ♥
Do Istambułu leciałam ok. dwie godziny. Na następny lot musiałam czekać kolejne trzy godziny. Lotnisko w Istambule jest okropne. Nie mogę powiedzieć na jego temat nic dobrego. Toalety obskurne, strach było czegokolwiek dotknąć, nawet zlewów. Ludzie z informacji nie potrafili po angielsku dokładnie czegokolwiek wytłumaczyć tak bym nie musiała przez godzinę krążyć po lotnisku.
Za to Turkish airlines to już zupełnie inna bajka. Samolot bardzo czysty a obsługa bardzo miła, szczególnie mężczyźni bo stewardessy były lekko naburmuszone ^^);;
Ponieważ był to mój pierwszy lot samolotem, wcześniej nasłuchałam się dość dużo negatywnych rzeczy na temat samego lotu. A to, że jedzenie w samolotach jest okropne, toalety nie do użytku czy, że powinnam się spodziewać nie planowanych turbulencji.
Pogoda nam dopisała, toalety były świetnie przygotowane a jedzenie naprawdę zaskakująco dobre! Typowe tureckie, smaczne jedzenie. Kolejnym plusem dla mnie było to, że nie serwowali wieprzowiny, której nie jadam, a mieli za to chyba najlepszy sok pomidorowy jaki do tej pory piłam.


Chwila przed wylądowaniem w Istambule.



Chwila po wylocie z Turcji - czyli lecimy już w kierunku Japonii :)
Około godzina do lądowania w Japonii


 Tak jak widać na mapie lotu przez lekko odsłonięte okno mogłam obserwować z góry Chiny i Koreę :) Z podekscytowania przez ok. 12 godzin lotu przespałam może z 4, więc większość czasu spędzałam właśnie na obserwowaniu widoków z okna lub oglądaniu filmów.

W samolocie siedziałam przy oknie a obok mnie dwie młode japonki - Rie i Tomomi. Tomomi siedziała po środku więc po ok. godzinie lotu gdy pomogłam im z kilkoma drobnymi rzeczami zaczęłyśmy rozmawiać. Niestety posługiwała się ona bardzo łamanym angielskim więc co chwilę wciskała do rozmowy jakieś japońskie słowa, na szczęście na tyle łatwe, że nawet ja je rozumiałam. :D Rozmawiałyśmy o sobie, słuchałyśmy razem polskiej i tureckiej muzyki i tak przez kilka kolejnych godzin. Choć cały lot trwał ponad 10 godzin to dzięki dziewczynom czas w ogóle mi się nie dłużył.
W końcu tak wyczekiwana Japonia!


Moja pierwsza reakcja na widok Japonii, to to, że z pewnością jest o wiele bardziej 'zielona' niż myślałam do tej pory. W Internecie Japonia zawsze jest ukazywana jako ten 'betonowy kraj' z bardzo nielicznymi parkami. Oczywiście zawsze wiedziałam, że w rzeczywistości wcale tak nie jest jednak wyobraźnia robiła czasami swoje.
To co widać na zdjęciach powyżej to bardzo bliskie okolice lotniska Narita.

Po wylądowaniu dziękowałam Bogu, że dziewczyny były ze mną bo nie mam pewności czy znalazłabym drogę do wyjścia tak samo szybko, gdybym była sama. ^^);;
Razem z dziewczynami skierowałyśmy się w stronę miejsca gdzie odbiera się duży bagaż, a następnie po spotkaniu mojego narzeczonego, który czekał już na mnie z kwiatami ^_^
Następnie wymieniłam się z dziewczynami kontaktami i pożegnałyśmy się.
I w ten oto sposób kierowaliśmy się w stronę naszego Nishi-Kawaguchi :)

4 komentarze:

  1. Zapowiada się ciekawie :) Na pewno będę śledzić Twojego bloga :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Loty samolotem to chyba jedyna rzecz na świecie, której się tak boję ;) Najprzyjemniejsza część lotu to było chyba to powitanie, co? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to lot samolotem ogółem był przyjemny :D Dobre jedzenie, towarzystwo, czas szybko zleciał a i widoki z okna nad ranem naprawdę niesamowite! Też kiedyś bałam się lotu samolotem i wciąż się trochę boję, jednak teraz przynajmniej kojarzę to z czymś bardzo miłym :)

      Usuń
  3. Zazdroszczę ci XD
    Mój pierwszy lot samolotem tez był spoko, w ogóle się nie stresowałam może dlatego ze jestem typem człowieka co ma gdzieś nawet śmierc^^ (nie to co moi rodzice hahha)Jedyne na co mogłam narzekac to było jedzenie a dokładniej warzywa, które były straszne (ale czego oczekiwac po samolocie który wylatuje z polski XP). Łazienka był ok. A mi się Japonia właśnie z zielenią zawsze kojarzyła XD

    OdpowiedzUsuń