niedziela, 28 lipca 2013

Kupno sukni ślubnych w Japonii. :)

Dzisiaj chcę napisać o sklepie ślubnym, który skradł mi serce.
YNS Wedding (www.yns-wedding.com) jest zdecydowanie sklepem z najpiękniejszymi sukniami ślubnymi jaki do tej pory widziałam.
Ich suknie są bardzo delikatne, pełne koronek, pereł i ogólnie bardzo "bajkowe". Mają wiele rodzai sukien i dodatków więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. W ich ofercie znajduje się też kilka modeli typowych japońskich smokingów, które swoją drogą jak dla mnie są bardzo przesadzone. ^^);; No ale mniejsza o to.
Ja spędziłam dosłownie kilka dni na przeglądaniu WSZYSTKICH dostępnych w tym sklepie modeli sukien ponieważ chciałam być pewna w stu procentach, że ta którą wybiorę będzie idealna. :)
Gdy w końcu wybrałam 4 modele (tyle maksymalnie można przymierzyć na pierwszej, bezpłatnej przymiarce w sklepie), które podobały mi się najbardziej, narzeczony umówił nas na wizytę w Tokio.
Kolejna miła rzecz, którą mogę powiedzieć o tym sklepie, to to, że kobieta która nas obsługiwała i pomagała mi się przebierać i układać suknię, była naprawdę przemiła. A sklep zadbał o wiele detali, takich jak np. sztuczne kwiaty, które przez jakiś czas trzymałam i które sprawiły, że przez chwilę naprawdę poczułam się jak w tym wyczekiwanym przez nas dniu. :)
W przeciwieństwie do większości kobiet wybierających suknię ślubną ja wybrałam się do sklepu z narzeczonym, a nie koleżankami. Pewnie gdyby sytuacja była inna i miałabym przy sobie mamę to poszłabym z nią. Jednak zależało mi na sukni ślubnej z Japonii a mama, no cóż, była trochę za daleko - bo w Wiedniu. ^^
Jedynym minusem było to, że samo pomieszczenie z sukniami miało dość słabe i ciemne światło i sama przymierzalnia była też dość mała więc zdjęcia wychodziły nam niestety słabe, czasami też i krzywe. ^^
Pokażę wam teraz na sobie 3 modele sukni, których ostatecznie nie wybrałam.

Model: SC11918 z kolekcji LaVenie
http://www.yns-wedding.com/items/lavenie-white/SC11918.html
Model: RLH-71
http://www.yns-wedding.com/items/white/RLH-71.html
Model: SC11913 z kolekcji LaVenie
http://www.yns-wedding.com/items/lavenie-white/SC11913.html
Tutaj byłam już dość mocno zmęczona wszystkimi przymiarkami, i w momencie gdy sprzedawczyni na chwilę odeszła ja wykorzystałam to na moment odpoczynku. ^^);;
Jak widać, niektóre suknie były na mnie dużo za duże, więc musieliśmy spiąć je z tyłu specjalnymi klipsami. Zdjęcia nie oddają uroku sukien, głównie z powodu oświetlenia, ale wydaje mi się, że to, że suknie te były przymierzane już przez niezliczoną ilość kobiet sprawia, że wyglądają one też o wiele gorzej niż te, które my otrzymamy po zakupie.
Sklep ten oferuje też szycie własnoręcznie zaprojektowanych sukien, co oczywiście kosztuje dużo więcej niż kupno jakiegoś z ich modeli.
Ja na zdjęciach miałam niestety bardzo pokręcone włosy i czerwone dłonie, co było wynikiem już bardzo chłodnej, jesiennej, japońskiej pogody. :(
Na koniec chciałabym pokazać moją suknię, jednak tylko na zdjęciach ze strony sklepu.^^
http://www.yns-wedding.com/items/lavenie-white/SC11413.html
Suknia ta była pierwszą, którą przymierzyłam i od pierwszej chwili byłam pewna w stu procentach, że chcę żadną inną lecz właśnie tą. ^^ Do tego stopnia, że nie chciałam już przymierzać pozostałych (miłość od pierwszego wejrzenia? :D), lecz narzeczony przemówił mi do rozsądku i by nie marnować okazji przymierzyłam wszystkie 4 wybrane przeze mnie suknie.
Jestem osobą, która uwielbia styl retro, koronki itp. ale także bardzo cenię sobie minimalizm. Z tego właśnie powodu zdecydowałam się na tę suknię i ponieważ mieliśmy do wyboru 2 różne kolory ja uparłam się przy kremowym. Nie lubię sukien białych, ponieważ wiele z nich w naturalnym świetle ma dziwnie niebieski odcień, który zwyczajnie mi się nie podoba.
Sprzedawczyni wybuchnęła śmiechem gdy po zapytaniu nas, który kolor wybieramy, ja odpowiedziałam kremowy, a narzeczony biały. :D Chwilę mi zajęło wytłumaczenie mu, czemu chcę taki a nie inny i po chwili przyznał mi rację.
Z tego sklepu zamówiliśmy także bolero (http://www.yns-wedding.com/items/bolero/SC-PO07.html), halkę i welon, którego niestety nie mogę znaleźć na stronie, ale był bardzo podobny do tego: http://www.yns-wedding.com/items/veil/BR-CT0768.html
Po ponownym uzgodnieniu wszystkiego ze sprzedawczynią, pożegnaliśmy się i pomaszerowaliśmy na kolację ze znajomą polką w Harajuku. :)

Na koniec zdjęcie mojego pierścionka zaręczynowego ^_^, które zrobiliśmy po przymiarce, wciąż w sklepie, czekając na sprzedawczynię, która odwieszała suknie z powrotem na miejsce.

Życzę wam miłego dnia ! ^_^

7 komentarzy:

  1. Pierwsza suknia jest cudowna *V* Takiej pięknej jeszcze nie widziałam ^^ Może dlatego, że lubię takie rozkloszowane *myśli* Gratuluję zaręczyn, trzymaj się ciepło!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to trochę zabawne, ale sama ekscytuję się Twoimi przygotowaniami do ślubu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło! ^_^ Ale sama dobrze wiesz, że przygotowania już prawie skończone i teraz to już tylko zostało nam czekać na ceremonię. :D

      Usuń
  3. Gratulacje:) Ja bym wzięła ecru suknię i na pewno z ramiączkami by mi nie spadała:P

    OdpowiedzUsuń
  4. yyymm też chcę :< 1 w sumie fajna taka loliciowa, 3 dziwna w piersiach a ogółem spoczko! 3 chyba naj ale nie wolno mi gadać tak bo mam inny gust ja bym chciała prostą długą z ramiączkami jakby motylka ^.^ a jak ie to leciuteńko bufiastą do kolan *.* W ogóle też bym chciała być gdzieś w Azji :) Ale w najbliższym czasie nie za bardzo. Być może od 2 lat w górę bym liczyła ^.^

    OdpowiedzUsuń